Z wyżyn swego ego

Skip Navigation LinksTango Querido > Tango Querido > O tangu > Inne teksty > Z wyżyn swego ego
Ocena: 6 (1)
Fragment tekstu zaczerpniętego ze strony Kasi Press i Irka Michalewicza (czyli "Tangoki"), autorstwa Kasi, a dotyczącego wrażeń z tegorocznego wyjazdu do Buenos Aires.
Całość można znaleźć tutaj


Z wyżyn swego ego

Buenos Aires, 18 marca 2012

Słyszałam taki dowcip:
-W jaki sposób Argentyńczyk popełnia samobójstwo?
-Skacząc na głowkę z wysokości swego ego.
Pod wpływem kilkutygodniowych obserwacji stwierdzam, że by się zabić, wystarczy skoczyć z połowy tej wysokości.
…”I to na nogi”... - dodaje Irek.

Na co dzień przydałoby się nam więcej tutejszej niezachwianej pewności siebie.
Jest tu wielu, którzy naprawdę mają z czego być dumni i wielu , którzy nie mają z czego. A są. Są jak wszyscy diabli.

- ” W tangu odkryłem już wszystko”... oświadcza pewien Argentyńczyk. Lokalny nauczyciel, właściciel studia tanecznego, bywalec milong.
...” Wiesz, ... po 12 latach tango mnie już nudzi... Dotknąłem wszystkiego. Chyba zajmę się malarstwem”....
“Nie bądź uprzedzona, daj człowiekowi szansę” myślę w duchu. Zwłaszcza że cię przygarnął do swojego stolika na zatłoczonej milondze. Po chwili znudzony maestro prosi mnie do tańca, wychodzimy na parkiet, tańczymy.
- No i...? - pyta Irek.
No cóż.... Pan twierdzi że odkrył wszystko. Ale przecież swoim zamorskim jasnym okiem widzę, że kontaktu w parze jeszcze nie odkrył. Podobnie nie odkrył, że tańczymy do muzyki. Przynajmniej ja bym tak chciała. No cóż, może rzeczywiście powinien zająć się malarstwem?
Ale ciśnie mi się na usta pytanie (zduszone w końcu) “Chłopie- kiedy ty się ostatnio czegoś uczyłeś?”

Mam wrażenie że wielu tu “mistrzów” co to nauczać zaczęli 15 lat temu po roku lekcji u swego mistrza i od tych 15 lat powtarzają jak mantrę, to, co kiedyś usłyszeli. Nie zauważyli, że świat się zmienił, tango się zmieniło, turyści się zmienili. Oni się przecież nie muszą uczyć - oni wiedzą lepiej, bo są Argentyńczykami.
Ricardo opowiadał, jak to uczy pływania kajakami ludzi z różnych stron świata. Zwykle pyta: czy już kiedyś pływaliście? Kiedy słyszy, że tak, oczywiście, byłem tu, tam, jestem bardzo doświadczonym kajakarzem - to zwykle owa osoba pływać nie potrafi. Ci, którzy mówią, tak, troszkę pływałem, ale proszę, opowiedz o swojej technice, jestem tu by się uczyć - ci czasem pływają lepiej niż Ricardo...

Bo się wywrócisz

Buenos Aires, 13 marca 2012

Kolejny raz irytuję się na lekcji słysząc Jedyną Słuszną Prawdę.
Tak i tylko tak! Nigdy inaczej! Bo się wywrócisz!

Trzeba mieć niesamowicie plastyczne ciało i umysł, by przestawiać się błyskawicznie z jednego stylu na inny. Każdy nauczyciel (z nielicznymi wyjątkami) demonstruje co i jak należy robić, aby się udało. Następnie pokazuje, że jeśli zrobisz inaczej, to się nie uda. Nigdy. I tu wyśmiewa to co przed godziną u innego nauczyciela świetnie działało.
Oto zestaw cytatów z różnych lekcji:
-Nigdy nie wolno łączyć kostek! Zobacz, jak to śmiesznie wygląda!
-Pochyl się!
-Co taki prosty stoisz, wypnij pupę do tyłu, to partnerka będzie miała miejsce.
-Źle, źle, źle!!! Prowadzisz osią, z ciała. Tak nie wolno! Pchnij ją, rękami ją pchnij!
-Partnerka nie może upadać na podłogę, jak kotlet! Ma być aktywna, ma się sprężyście od podłoża odbijać
-Rozluźnij się, masz być wiotka, ja cię przepchnę gdzie trzeba
-Aktywnie, sprężyście! Poczuj, jak pracuje twój kręgosłup.
-Biodro dokładnie nad stopą!
-Wypuść biodro do boku, bo się wywrócisz...


Przecież wiem, że daną rzecz można wykonać tak, inaczej, jeszcze inaczej. Prócz rozsądku mam sprawne, posłuszne i elastyczne ciało - po zastanowieniu potrafię wykonać praktycznie każde zadanie. Wiem w jaki sposób ono funkcjonuje i który ruch jest dla mnie najbardziej naturalny. Prowadzący zajęcia spiera się ze mną, o to, co jest dla mnie naturalne. Tym razem chodzi o to czy idziemy od palca czy od pięty. Tłumaczę panu, że mogę chodzić, w jaki sposób sobie zażyczy, ale jeśli prosi, by poruszać się naturalnie, to TO jest mój naturalny sposób chodzenia. Naturalnie, bez zastanawiania się zawsze idę od palca - do tyłu, do boku i do przodu. Nawet kiedy biegnę obciągam palce stóp. Tak mam, tak mnie wyszkolono za młodu.
W pewnym momencie z zaskoczenia zostaję z tyłu popchnięta by upaść ( oczywiście “naturalnie” na piętę) i udowodnić wszystkim, że się głupio spieram. Jak zawsze upadam na palce. Ja zawsze upadam na palce, chyba że postanowię inaczej. Konsternacja. Co teraz? Teraz zyskuję specjalną uwagę i atencję. Wykorzystuję ją do drążenia - skoro w kroku do przodu - od pięty, w kroku do tyłu- od palca, to co pan powie na krok do boku? No oczywiście, że od palca! Demonstruję równie naturalny krok do boku od pięty. Pan osłupiał. No i mamy kłopot. A przecież można i tak, i tak! Zależy, co chcemy osiągnąć.
Kłopot w tym, że myślę i analizuję. Znam nie tylko jeden ze sposobów, ale przekrój. Że nie zamykam się w jedynej słusznej wizji. Niepytana siedzę cichutko, ale wywołana do tablicy potrafię opowiadać, odpowiadać i tłumaczyć co, kiedy, jak i dlaczego.

No cóż - na jednych zajęciach słyszę „ que buena alienacion tienes!”, na innych “wypnij pupę”, na kolejnych “luźniej”, na innych “z większym napięciem”, w końcu: ...”it’s a sheer pleasure to observe how you controll your body”...
Scenka z techniki dla pań:
-Dziewczęta - udawajcie, że wasze nogi są bardzo długie! Zachowujcie się tak, jakby noga zaczynała się o tu.
Na wysokich obcasach podchodzę do pani z pytaniem, czy ja też muszę udawać? A jeśli tak, to po co? Co na tym zyskam?
Virginia Pandolfi przygląda mi się dokładnie, obserwuje jak idę, jak robię ocho i stwierdza rozbawiona:
-No nie, ty nie musisz!
Tak więc należy filtrować dobre rady z lekcji przez własny rozum. Słuchać i analizować.

Odnoszę wrażenie, że to obyci uczniowie znają rozmaite techniki, nauczyciel tylko swoją. Czemu ma służyć wyśmiewanie innych technik? Przecież można, jak Achaval stwierdzić: To jest moja technika, o niej ci opowiem, ale nie musisz jej stosować- jest wiele innych.
Zamiast tego słyszę To jest jedyna prawda. Jak zrobisz inaczej to się wywrócisz. Nie wolno inaczej. Jeśli pokażemy takiemu nauczycielowi, że jednak się nie wywrócimy, pada wtedy ostateczny niepodważalny argument: No dobrze, da się to tak wykonać ale to nie jest prawdziwe tango.

Traktują cię niczym dziecko na misji chrześcijańskiej w Papui Nowej Gwinei.

Jose Halfon z uwagą słucha naszych opowieści o tym, jak naucza ten, jak tamten, jak wyśmiewają się z innych sposobów tańczenia, jak każdy demonstruje na krzywika co będzie, jeśli zrobisz inaczej, zgaduje które z tekstów usłyszeliśmy u kogo. I kiedy sam na lekcji udziela wskazówek - jako koronny argument, z uśmiechem zawsze dorzuca
-Bo jak nie, to się wywrócisz!
Polecamy:
Sława 2013
Tangoki i Caminito już po raz czwarty mają przyjemność zaprosić w sierpniu na wspólne Wakacje z Tangiem pod hasłem "TWOJA DROGA DO SŁAWY".
Z dala od zgiełku miasta, w komfortowych warunkach będzie można tańczyć, brać udział w warsztatach, szaleć na milongach, ćwiczyć i wymieniać się doświadczeniami z innymi zapaleńcami, poznać milongueros z innych miast oraz spotkać się ze star...
Warsaw Tango Marathon 2013
Po raz pierwszy w Warszawie w dniach 8-10.02.2013 odbędzie się maraton tanga argentyńskiego.. . Organizatorami są dwie pary nauczycieli i animatorów tanga:. Paulina Policzkiewicz-Woźniak i Janek Woźniak. oraz. Justyna Jędrzejewska i ...
Południowy odlot tangowy
12 lekcji tanga prowadzonych przez trzy pary (w wyjątkowo atrakcyjnych cenach). 2 milongi z niespodziankami (piątek i sobota). integracja i zabawa. Zajęcia poprowadzą:. Katarzyna Press i Ireneusz Michalewicz (Wrocław). Aleksandra N...
W czasie tegorocznego wyjazdu do Buenos Aires mieliśmy niewątpliwą przyjemność obejrzenia pokazu Kasi Czech i Tymoteusza Ley na milondze w "La Confiteria Ideal". Bardzo nam się spodobał pomysł, aby pierwszym utworem, który zatańczyli była po...
loading
WAŻNE: na naszych strona stosujemy pliki cookie.
Korzystanie z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym, na co wyrażasz zgodę. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.