Relacje z wydarzeń

Filmy z pokazu Eliny Ruiz i Tate di Chiazza w czasie milongi "Saska" - maj 2011
Lizbona, miasto idealne do tanga: romantyczna atmosfera, stare kamienice, ciemne zaułki... Lizboński festiwal tanga organizowany był po raz dziesiąty i trudno mu odmówić rozmachu. Zaproszeni zostali nauczyciele tanga należący do najściślejszej czołówki, m.in. Chico & Juana Sepulveda czy Sebastian Arce & Mariana Montes, na czterech z pięciu milong grało Sexteto Milonguero, oprawę muzyczną zapewniali DJ-e z kilku państw, w tym legendarny Felix Picherna z Buenos Aires, cały czas korzystający z magnetofonów kasetowych.
Organizacja festiwalu była zresztą bardzo sprawna (no może oprócz drobnego zamieszania z moimi rezerwacjami), wszystko przebiegało zgodnie z planem, w dobrej atmosferze.
Zdarza się, że na tangowe warsztaty idziemy na ślepo: może para prowadząca zajęcia spodobała nam się na filmie na youtubie, może ktoś ze znajomych szepnął dobre słówko o zajęciach z nimi, a może mamy wolny czas, troszkę pieniędzy i ochotę, żeby się tangowo doszkolić - czerpiąc "u źródła". Takie warsztaty to loteria, mogą być świetne, ale również zdarza się, że będą straconym czasem i pieniędzmi.
Seminarium "Radość tanga", które prowadzili Mariel i Gonzalo zdecydowanie należały dla nas do innej kategorii. Poznaliśmy ich w Buenos Aires, byliśmy na ich zajęciach
loading
WAŻNE: na naszych strona stosujemy pliki cookie.
Korzystanie z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym, na co wyrażasz zgodę. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.