Tango argentyńskie - nasza pasja i nałóg. Od 2006 w jego rytmie upływa nasze życie.
Początki, jak to zwykle bywa, były bardzo niewinne. Zaczęło się postanowieniem noworocznym: idziemy na kurs tańca. Postanowienie zrealizowaliśmy i trafiliśmy na kurs tańca towarzyskiego. Tam, dzięki bardzo dobrej instruktorce zaczęliśmy powoli, ale nieodwracalnie łapać bakcyla tanecznego.
Po pół roku całkiem przypadkowo trafiliśmy na wakacyjne warsztaty tanga argentyńskiego, a po nich na pierwszą milongę (bynajmniej nie po to żeby tańczyć!). I ta wizyta całkiem nas zgubiła! Od tego momentu, jeżeli chodzi o taniec, liczyło się już tylko TANGO.
Później coraz bardziej nabieraliśmy rozpędu: kursy, warsztaty, lekcje prywatne, milongi, praktiki, festiwale, wizyta w Buenos Aires, aż w końcu przez dwa lata prowadziliśmy milongi w klubie "Equilibrium".
Naszą naukę tanga argentyńskiego zaczęliśmy u Pauliny i Janka Woźniaków (wakacyjne warsztaty tanga też były prowadzone przez nich), później uczyliśmy się u Beaty Maii Gellert, Jakuba Korczewskiego i Luizy Pasierowskiej (Przemek). Z naprawdę trudnej do policzenia liczby warsztatów z parami z zagranicy największy wpływ na nas mieli: Mariano Galeano, Julio Balmaceda i Corina de la Rosa, Sebastian Posadas i Eugenia Eberhardt oraz Sigrid Van Tilbeurgh (Monika). Ostatnio duże wrażenie zrobili na nas Mariano Chicho Frumboli i Juana Sepulveda. Najwięcej jednak zawdzięczamy parze: Virginia Cutillo i Jose Halfon, których uważamy za naszych prywatnych maestros.
Tango to dla nas nade wszystko zabawa: przyjemność tańca, spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi oraz, jak to często bywa, chęć zarażania naszą pasją innych.
Od początku 2010 roku, przez dwa lata, byliśmy gospodarzami środowej, bezpłatnej milongi w klubie "Equilibrium", której misją jest pokazanie możliwości tangowego rozwoju, tym, którzy rozpoczynają tańczyć.
Przemek jest także aktywnym DJ-em (najczęściej grywa na Chłodnej, w "Comme Il Faut" i w "El Palacio").
Oboje jesteśmy członkami Akademii Tanga Argentyńskiego, a od 2011 roku Monika zasiada w Zarządzie stowarzyszenia.